W przedświątecznym klimacie ...
ciąg dalszy :)
Tydzień przed świętami spędziłam w domu, od poniedziałku do piątku byłam bowiem na zwolnieniu, trochę świadomie, bo chciałam przyłączyć się do protestu nauczycieli. Ale też z drugiej strony potrzebowałam bardzo tego oddechu. W połączeniu z przerwą świąteczną to już jest jakiś wypoczynek, w sumie ponad dwa tygodnie od szkoły. A potem zaraz ferie, i wiosna i jakoś zleci, nadzieja, że będzie ciepło i roślinki, i ogródek.... będzie dobrze.
Miałam w tym okresie sporo czasu na przygotowanie do świąt, odpoczynek, czytanie, nadrabianie różnych zaległości lub po prostu czyste lenistwo. I tak też było. Było mi tylko trochę żal moich dzieciaków, które zostały na piątek bez wychowawcy, ale jakoś i to przebolałam, oni zapewne też, przynajmniej i moi wychowankowie i ich rodzice trochę się za mną stęsknili i nawet miałam kilka przyjemnych listów z życzeniami.
 |
| dekoracja przed wejściem do domu, trochę pomysł z internetu, ale bardzo się wszystkim moje wykonanie podoba. |
 |
| "Wieniec" adwentowy ... skromny w tym roku, ale był; może nie do końca był to wieniec. |
 |
| Stroiki na cmentarz na groby. |
 |
| Dekoracja okna kuchennego. Też pomysł zaczerpnięty z internetu, ale wykonanie moje. |
 |
| Nie mogło ich na święta zabraknąć. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz