W poniedziałek 29 czerwca zrobiłam sobie pierwszą przejażdżkę
rowerową po okolicy. Trasa wynosiła 12 km.
Oto krótka relacja.
W drodze z Wronczyna do Krześlic. Pałac niestety był zamknięty na "cztery spusty", tzn. łańcuch na bramie do parku.
W drodze z Krześlic do Bednar. Nadal cały czas asfaltową drogą.

W Bednarach - ładna, odnowiona przydrożna kapliczka. A nieco dalej, spore żwirowiska i "kopalnia żwiru". Nawet nie wiedziałam, że w Bednarach jest coś takiego. Bardzo dawno tamtą droga nie jechałam.
Drogą rowerowa nr 3 już w kierunku Stęszewka i dalej polną drogą, z kałużami i błotem.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz